Ładowanie

Miejska kampania informacyjna w pigułce

Informacja stała się towarem, a dzięki mediom społecznościowym wzrosła szybkość jej przekazu. Większość urzędów nadal jednak nie podejmuje zmiany w zakresie prowadzenia polityki informacyjnej, bo ta dotychczas realizowana wydaje się wystarczająca. Nic bardziej mylnego. Właśnie teraz nadszedł czas na diametralną zmianę zasad realizowanej polityki informacyjnej.

 

Zdecydowana większość urzędów ogranicza swoją działalność w zakresie polityki informacyjnej do prowadzenia strony internetowej, aktualizowania biuletynu informacji publicznej czy wydawania informatorów gminnych. Jednak coraz częściej urzędy pojawiają się w mediach społecznościowych, wśród których prym wiodą Facebook, Instagram, Twitter, a nawet Snapchat. Podobnie jest z wykorzystaniem serwisu YouTube. Tak właśnie realizowana jest polityka informacyjna. Dla niejednego urzędnika mierzenie efektywności swoich działań, badanie aktywności internautów na fanpage’u czy też dostosowywanie się do współczesnych wymogów stanowi barierę nie do pokonania. W tym właśnie momencie trzeba zadać sobie pytanie, czy działania związane z realizowaniem polityki informacyjnej mają mieć charakter pasywny, czy aktywny.

Pasywna polityka informacyjna to taka, w której nadawca komunikatu nie interesuje się tym, czy wywołał on jakąś reakcję u odbiorcy, czy odbiorca przekazał go dalej, czy w ogóle jakość tego komunikatu była czytelna i w jaki sposób został on przedstawiony. Aktywna polityka informacyjna wymaga natomiast od nadawcy nie tylko mierzenia efektywności, lecz także ciągłego podnoszenia jakości i dostosowywania się do zmieniających się oczekiwań społecznych. Zdecydowanie większy sukces osiągniemy, realizując aktywną politykę informacyjną, która będzie spełniała oczekiwania współczesnych odbiorców.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

   

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 11  Strona 12  Strona 13

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE