Ładowanie

Media (press) relations w marketingu miejsc

Promocja miejsc jest warunkiem optymalnego rozwoju, rozgłosu i rozpoznawalności regionu. Szczególnie wtedy, gdy na jego terenie występują kurorty uzdrowiskowe, miejsca letniego lub zimowego wypoczynku, atrakcje turystyczne czy zabytki kultury i architektury.

Marketing miejsc w przypadku jednostek samorządu terytorialnego (jst) to dziś już powszechność. W większości przypadków, a na pewno w kontekście dużych jednostek, można także powiedzieć, że jest to aktywność prowadzona w profesjonalny sposób. A przynajmniej tak powinno być. Przy jej realizacji istotna jest współpraca z wyspecjalizowanymi agencjami reklamowymi, odpowiedni budżet, jasno nakreślona misja, strategia oraz wyszczególnione cele operacyjne i strategiczne.
W dobie szeroko pojętego marketingu, kiedy niemal wszystko jest, a na pewno wydaje się być na sprzedaż, nie można wyobrazić sobie tego rodzaju działalności bez zaangażowania i wsparcia ze strony mediów. Te ostatnie pomagają przede wszystkim:

  • ustanowić dwustronną komunikację, zrozumienie i współpracę,
  • zarządzać zagadnieniami,
  • uzyskiwać informacje na temat opinii otoczenia.

Przede wszystkim jednak media mają gwarantować odpowiednie nastawienie, zaufanie, promocję, lobbing i komunikację. W najbardziej pożądanych warunkach obecność i aktywne wsparcie środowiska dziennikarskiego gwarantują realizację funkcji: komunikacyjnej, doradczej, prewencyjnej oraz perswazyjnej. Współpraca z mediami ma bowiem przynieść bardzo wymierne efekty, w tym: zwrócenie uwagi na dany region, podniesienie jego znajomości i rozpoznawalności, zabieganie o zaufanie i akceptację otoczenia, zapobieganie ewentualnym kryzysom wizerunkowym oraz tworzenie pozytywnego o nim wyobrażenia.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

   

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 44  Strona 45  Strona 46

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

pomysł na kampanię

HUBERT GONERA KWIECIEŃ 2 (2) 2017

Apetyczna strona turystyki

PRZYSTAWKA

W pierwszej kolejności postaram się udowodnić, że na turystyce kulinarnej można nieźle zarobić. Wydatki na jedzenie są bowiem coraz większym kosztem w całości kwot przeznaczanych na podróżowanie. Na przystawkę garść danych ze świata. Według World Food Travel Association turyści kulinarni wydają średnio 1200 dolarów na podróż, z czego 36% czyli 425 dolarówna kulinaria. Sprofilowani turyści kulinarni, czyli tacy, dla których kuchnia jest podstawowym motorem napędowym podróżowania, wydają około 50% na kulinaria z całkowitej sumy wydatków przeznaczonych na podróż, co stanowi ok. 600 dolarów. Brzmi zachęcająco, ale i egzotycznie. Dane robią wrażenie, ale możemy odnieść wrażenie, że nie przystają do rodzimych warunków. Nic bardziej błędnego!