Ładowanie

Oswajamy samorządowy program lojalnościowy

Od kilku lat lawinowo wzrasta liczba samorządów wprowadzających różnego rodzaju systemy benefitów lub zniżek dla mieszkańców. I nie mowa tutaj o różnego rodzaju ogólnopolskich, regionalnych lub lokalnych „Kartach Dużej Rodziny” czy „Kartach Seniora”. Wydawane najczęściej pod nazwą „Karta Mieszkańca” (lub pochodną) pakiety obejmują zniżki i udogodnienia dla wszystkich mieszkańców – pod warunkiem że podatki dochodowe płacą na terenie danej gminy

TREND CZ  REALNA POTRZEBA?

Wprowadzanie „Kart Mieszkańca” wynika z czystej kalkulacji. Coraz częściej – np. w wyniku migracji ludności wiejskiej do miast lub w drugą stronę, w wyniku kupowania przez miastowiczów tańszych działek i budowania się na obrzeżach (już na terenach ościennych gmin wiejskich) – mamy w Polsce do czynienia z sytuacją, że ludzie pracujący, zarabiający, a często także kształcący swoje dzieci czy korzystający z kultury, rozrywki i rekreacji w danym mieście, swoje podatki odprowadzają na rzecz innej gminy – tej, w której są zameldowani. A to – z perspektywy władz danego miasta – oznacza, że ze wszystkich darmowych imprez, subwencji do komunikacji miejskiej, przedszkoli i żłobków, biletów wstępu na basen, zajęć w ośrodkach kultury i tak dalej, takie osoby korzystają, nie zwracając zbyt wiele (czyli należnej części swojego podatku dochodowego) w zamian do budżetu

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

   

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 28  Strona 29  Strona 30  Strona 31

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE