Ładowanie

Storytelling jako sposób na budowę marki własnej gminy oraz urzędu

W każdej gazecie codziennej znajduje się tyle informacji, ile człowiek jeszcze 200 lat temu przyswajał przez całe swoje życie. Współczesny, przeciętny konsument każdego dnia styka się z 3–4 tys. przekazów marketingowych, a jeśli tego dnia wstąpi do supermarketu, liczba ta może skoczyć do 10 tys. Innymi słowy – każdego z nas otacza codziennie taka fala informacji, że nasz mózg, aby poradzić sobie z tym natłokiem nie ma innego wyjścia – musi odrzucać 90% z nich. Budowanie, w tej sytuacji, marki gminy czy dowolnego urzędu, przypomina budowanie zamku z piasku podczas silnego wiatru. Czy jest jakiś sposób, który skuteczniej trafi do głów ludzi, których chcemy zainteresować naszym komunikatem?

 

Zartykułu dowiesz sie:

  • jak zbudować schemat dobrej historii,
  • z jakich elementów składa się Monomit,
  • jak opowiedzieć dobrą historię, wykorzystując Schemat Bajki,
  • jak zastosować element konfliktu w opowieści,
  • w jaki sposób dobra historia przekłada się na postrzeganie marki urzędu.

 

W sposobie konstruowania przekazów marketingowych przeszliśmy w Polsce juz kilka faz. Kiedy wybór w sklepach był mocno ograniczony, wystarczyła informacja „Otwarte” na drzwiach placówki. Prędzej czy pózniej ktoś wszedł i coś kupił. Potem przyszedł wolny rynek i pojawiły się pierwsze, dziś wygladające na nieudolne, metody budowania wizerunku i marki w rodzaju plansz z napisem „Oferta ZREMB-u zawsze na czasie”. Następnie przeszliśmy do fazy pierwszych złożonych komunikatów wizerunkowych, które w wielu przypadkach są obecne w naszej rzeczywistości i dziś. Komunikaty te można streścić w następujących hasłach: „Jesteśmy najlepsi”, „Mamy młody i dynamiczny zespół” oraz „Będzie pan zadowolony”. Okazuje się jednak, że zarówno liczba takich komunikatów, jak i fakt, że wiele z nich wygląda dokładnie tak samo, sprawia, że klienci przestali zwracać na nie uwagę. W tym czasie urzędy gmin i miast włączyły się w różnego rodzaju akcje mające na celu budowanie wizerunku oraz swoich marek własnych. Działania te mają na celu kilka rzeczy. Od pozyskiwania nowych mieszkanców, którzy zdecydują się zamieszkać w odpowiednio atrakcyjnej lokalizacji, przez przedsiębiorców, którzy ulokują swoje biznesy tam gdzie warunki ku temu będą najlepsze (ale najpierw muszą się w ogóle o tym dowiedzieć), po aktualnych rezydentów miast i gmin, do których trzeba trafić z komunikatem, że urząd miasta czy gminy nie jest tylko od wystawiania faktur za wodę i śmieci, ale również robi coś, co ma wartosc dla ich mieszkańców. Te wszystkie informacje trzeba przekazać w takiej formie, aby przebiły się przez szum firm komercyjnych, zachwalających swoje produkty i stacji telewizyjnych robiących dokładnie to samo plus dodatkowo straszących ludzi w serwisach newsowych oraz serwisów społecznościowych, pokazujących głównie rozrywkę i podglądanie celebrytów. Jak zatem się do tego zabrać? Z pomocą przychodzi nam storytelling. Jeszcze kilka lat temu stosowany oszczędnie przez firmy komercyjne, dziś używany coraz chętniej nie tylko przez przedsiębiorców, ale również przez samorządy.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM.

   

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 9  Strona 10  Strona 11  Strona 12  Strona 13

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE