Promocja, system identyfikacji wizualnej, public relations... Można by sądzić, że współcześnie są to terminy rozpoznawalne, a sama potrzeba wdrażania i realizacji założeń elementów szeroko pojętego marketingu jest oczywista. Nic bardziej mylnego. Wiele samorządów, szczególnie tych małych, nadal nie wykazuje należytej staranności przy realizacji podstawowych zasad komunikacji i promocji. Jak zacząć, gdy promocji nie ma lub włodarzom danej gminy wydaje się jedynie, że jest?
SIW
Kiedy wybór określonych materiałów stanie się faktem, warto zainwestować w zwarty system identyfikacji wizualnej. Materiały promocyjne mogą być różne, ale ich oznaczenie powinno być jednolite. Jeżeli gmina ma logo, sprawa jest dość prosta. Kiedy do dyspozycji pozostaje herb, warto utrzymać kolorystkę, która z nim koresponduje, choć kwestie heraldyczne a promocja to dwa różne światy. Czasami określona kolorystyka po prostu jest nie do przyjęcia. Nie chodzi nawet o krzykliwe i jaskrawe barwy, które trudno czasem z rozmysłem wykorzystać, ale problemem jest bogata paleta występującej w herbach kolorystyki.
Podpatrz innych
Inspiracji dla promocji w najprostszym wydaniu może być wiele. Już chociażby podglądanie innych samorządów i wprowadzanych tam rozwiązań: własne czekoladki lub cukierki z herbem lub logiem jst, kamizelki odblaskowe, opaski odblaskowe, specjalnie dedykowane zestawy piszące z odpowiednim grawerem, okolicznościowe albumy i wydawnictwa. Pole do popisu jest ogromne. Pomysły są różne, a ich zastosowanie wszechstronne. Dla małych samorządów punktem odniesienia są często większe jednostki.