Czy jeszcze tej zimy można zawalczyć o turystę, który szuka miejsca na urlop? Tak. Krótkookresowe działania promocyjne mogą być efektywne i przyczynić się do wzrostu ruchu turystycznego w regionie, a przy tym wcale nie muszą być szalenie drogie.
WYZNACZ CELE PROMOCJI
Jednym z podstawowych problemów, z którym boryka się większość samorządów, jest prawidłowe wskazanie celu promocji. Bez jego określenia, niemożliwe będzie udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy przeprowadzone działania były faktycznie efektywne.
Zbyt ogólne określenie celu, np. jako „promocja gminy w okresie zimowym” – spowoduje, że promocja stanie się celem samym w sobie, a ustalenie jej efektów lub ich braku będzie w praktyce niemożliwe. Ryzykowne jest także wyznaczanie nierealnych, zbyt ambitnych celów tj. 50% wzrost liczby turystów odwiedzających gminę w okresie od stycznia do marca 2017 r. Trudno osiągnąć taki cel, a efektem jego niezrealizowania będzie frustracja członków zespołu promocyjnego oraz poirytowanie burmistrza lub wójta. Aby tego uniknąć, warto realnie określić potencjał gminy i jej oferty turystycznej jeszcze przed wyznaczeniem krótkookresowych celów strategicznych.
Promujmy to, co faktycznie gmina ma do zaoferowania i co już dziś, poza pięknymi krajobrazami, wyróżnia ją, jeśli nie na mapie Polski, to przynajmniej na tle okolicznych gmin. Skontaktujmy się również z właścicielami okolicznych hoteli i atrakcji turystycznych, aby uaktualnić wiedzę dotyczącą potencjału naszej oferty oraz poziomu obłożenia miejsc noclegowych. Może się bowiem okazać, że większość obiektów noclegowych nie ma już wolnych miejsc, gdyż dzięki własnym działaniom promocyjnym zdołały zarezerwować miejsca dla dużych grup zorganizowanych np. obozów sportowych. W takiej sytuacji próba pozyskania dodatkowych turystów w tym samym terminie nie ma najmniejszego sensu.